Kuba i Socialismo o muerte!

 

IMG_8994

Kilka razy usłyszałem od znajomych , że marzą o podróży na Kubę ale jakoś nigdy nie mogłem do końca zrozumieć powodów dla odwiedzenia akurat tego kraju…teraz już rozumiem:)

Do samego końca w planie był Meksyk, kiedy to obejrzałem serię filmików na YT ukazujących piękne białe plaże i lazurową wodę, podwodne muzeum, możliwość pływania z wielorybami i starożytne miasta Majów.

Od razu należy się małe uzupełnienie-plaże i morze na Kubie są jedne z najpiękniejszych na świecie:)

Nie ma starożytnego miasta Majów ale za to jest Fidel Castro ze swoimi cygarami, Cuba Libre, wszechobecną muzyką oraz

Chevroletami z lat 50-tych!

 

Wycieczkę wykupiliśmy u zaznajomego biura podróży (wtedy jeszcze nie podróżowaliśmy na własną rękę)  Elmundo z Koszalina, które pośredniczy w sprzedaży wycieczek z niemieckich biur podróży, co jest znacznie tańsze jeśli chodzi o kierunki egzotyczne.

Do Berlina udaliśmy się w poniedziałek wielkanocny Polskim Busem za 39 zł do ZOB ( Centralny Dworzec Autobusowy) i potem za 2,5 euro na lotnisko.

Wprawdzie są busy, które z Poznania jadą bezpośrednio na lotnisko Berlin Tegel, ale koszt przejazdu to ok. 250zł/os. Ten błąd popełniliśmy wcześniej lecąc do Tajlandii:)

Wybierając się na Kubę trzeba mieć przy wjeździe tzw. Tarjeta de Turista  (kartę turysty), którą można kupić na lotnisku za 1 7 EUR. Nam akurat wizę zakupiło w ramach wycieczki niemieckie biuro podróży:)

Szybka odprawa i przerwa w Starbucks na lotnisku w Berlinie.

WP_000158                       i pogłębianie wiedzy czytając przewodnik:)

Po ok. 11h jesteśmy na miejscu. Wszystko zorganizowane , autobus podstawiony , więc jedziemy do hotelu.

Wybraliśmy hotel Villa Cuba Resort.

Dla młodych par w sam raz, wprawdzie Pani z biura podróży nie polecała, ale z czystym sumieniem mogę polecić zarówno pod względem wyglądu pokoju jak i całości no i fantastycznej plaży oraz wieczornych występów…

A poniżej widok z balkonu

IMG_8854

No i pierwszy rzut oka na plaże z rana…

IMG_8859

Niestety trzeba było zajmować leżak przed śniadaniem, bo w przeciwnym wypadku nie znajdzie się wolnego w późniejszej porze.

Woda w oceanie…coś pięknego

IMG_8966

No i stali bywalcy plaży- Pelikany brunatne

IMG_8892

a tutaj w locie…

IMG_8911

Można było je pokarmić rybami za drobną opłatą.

Jadąc na Kubę zabierzcie EUR a nie $, gdyż wtedy uniknie się dodatkowej opłaty przy wymianie na peso. Generalnie nie widziałem żadnych kantorów. Pieniądze wymienia się w banku, czekając w długiej kolejce, która jest oczywiście ustawiana przez starszego Pana.

A oto jak wyglądają kubańskie peso wymienialne dla turystów  (gdyż jest jeszcze kubańskie peso przeznaczone dla Kubańczyków)

IMG_8869

Codziennie przy jedzeniu towarzyszyła nam muzyka na żywo…

IMG_8928

Na samym wstępie zrobiłem małe zapasy w naszym sklepiku hotelowym…do domu oczywiście, bo tutaj mieliśmy wszystko w cenie:)

IMG_8933

A w ramach ciekawostki warto wspomnieć o Kanadyjczykach i ich wielkich termosach, do których wlewali alkohol,żeby nie chodzić w kółko do baru:)

Samochody na Kubie

Można by rzec , że Kuba to raj dla kolekcjonerów samochodów amerykańskich. Stanowią one pozostałość po rewolucji Kubańskiej i jednocześnie są wizytówką kraju kuszącą turystów z całego świata. Nadają Kubie niezwykle kolorowego wydźwięku. Większość z nich to roczniki 50-60. My wypożyczyliśmy Chevroleta Bel Air z 1955r.

IMG_9124A poniżej inne spotkane cuda…

IMG_8983IMG_9190IMG_9254IMG_9275Są i też polskie akcenty

IMG_9039Cygara

To , że kubańskie cygara są uznawane za najlepsze na świecie wie chyba każdy, ale musiałem się przekonać osobiście…

IMG_8934Do wyboru są najpopularniejsze marki takie jak Cohiba, Montecristo, Romero Y Julieta, Partagas i wiele innych. Oczywiście najlepsze są te ręcznie robione,  wprawdzie zwijane nie na udach pięknych Kubanek, tylko w fabrykach w większości przez mężczyzn, ale warte swojej ceny. Poniżej oferta jednego z przyzakładowych sklepików.

IMG_9194Wygląda smacznie:)

Dodam tylko, że należy wystrzegać się kupowania tanich cygar od ulicznych sprzedawców, gdyż może okazać się, że spalimy liść bananowca zamiast tytoniu. W sklepikach przyfabrycznych jak np. w Hawanie, w hotelach i na lotnisku możemy bez obaw kupować.

IMG_9204Na zdjęciu powyżej Jose „Cueto” Castelar , który skręcił najdłuższe cygaro świata o długości blisko 82m. IMG_9205Hawana i śladami Hemingway’a

Dystans ok.140km z Varadero do Hawany pokonaliśmy w ok.2h naszym starym chevroletem.

Na początek piękny Plaza de Catedral w starej Havanie…

IMG_9141Następnie udaliśmy się do hotelu Ambos Mundos, gdzie Ernest Hemingway spędził długi okres pisząc m.in. słynną powieść „Komu bije dzwon”

IMG_9147 Pisarz nie stronił też od alkoholu i spędzał wiele godzin czerpiąc inspirację w pubach takich jak Floridita, gdzie na jego cześć serwuje się słynną daiquiris…

IMG_9229IMG_9231Uczęszczał też do Bodeguita del Medio, gdzie przewodnim drinkiem jest mojito. Poniżej filmik, który udało mi się nagrać w pubie..

 Jednym z najsłynniejszych miejsc w Hawanie jest plac rewolucji, gdzie Fidel Castro wygłaszał swoje wielogodzinne przemówienia do narodu kubańskiego…

IMG_9179W tle monument Jose Martiego

IMG_9182A powyżej słynny budynek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z podobizną Che Guevary

IMG_9187IMG_9188Poniżej wzorowany na amerykańskim kongresie budynek El Capitolio

IMG_9219i jeszcze kilka zdjęć obrazujących piękną kolonialną architekturę Hawany…

IMG_9226 IMG_9222 IMG_9240 IMG_9249 IMG_9250 IMG_9257

IMG_9168 IMG_9165 IMG_9164 IMG_9162Podsumowując, jeden dzień na Hawanę to stanowczo za mało. Najlepiej spędzić tu kilkanaście dni  wynajmując pokój np. w hotelu Hemingway’a i na spokojnie delektować się tym pociągającym i neurotycznym miastem.

 Po powrocie do hotelu wciąż nie ma obiecanego internetu…

IMG_9041i lepiej się do tego przyzwyczaić:)

Codzienne wieczory spędzaliśmy na tanecznych przedstawieniach…IMG_9290
Jeżeli chodzi o samo Varadero, to można wykupić bilet na piętrowy autobus,który przejeżdża przez cały cypel. W centrum znajdują się liczne knajpki , bazary z pamiątkami i kilka klubów nocnych. Jest nawet villa Al Capone:)

Poniżej jeden ze sklepików z rumem

IMG_9003Cóż, to by było na tyle w wielkim skrócie. Z dotychczasowych krajów, które zwiedziliśmy, Kubę wspominamy najczęściej….chyba coś w tym jest:)

Reklamy

2 thoughts on “Kuba i Socialismo o muerte!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s