Bajeczna Bali

IMG_2905

Pomysł o wyjeżdzie na Bali utkwił mi w głowie  już kilka lat temu, kiedy to obejrzałem film ” Jedz, módl się i kochaj ” z Julią Roberts w roli głównej. Ale pierszeństwo przypadło Tajlandii i Kubie. W końcu na początku 2014 roku zacząłem śledzić portal mlecznepodróże.pl pod kątem tanich lotów na Bali i pojawiła się oferta Warszawa-Bali za ok 1850zł w dodatku przez Szanghaj i z powrotem do Londynu. Długo się nie zastanawiałem. Bilety zaklepałem z serwisie Flipo.pl a hotele na Booking.com. Oczywiście żonie nic nie powiedziałem-dowiedziała się z FB:)

Data wylotu przypadła na 13 maja-ale nie w piątek:) O godz 5:00 ze Swarzędza, odebrał na znajomy Adi. Polski bus wyjechał z dworca PKS w  Poznaniu o 6:00 i punktualnie dotarł do wawy o 10:00. Na przystanku Metro Młociny można od razu kupić bilet 75-minutowy w kasie ztm za 4.40 zł.Na lotnisko dotarliśmy przed 11:00. Łączny koszt z Poznania na Okęcie wyniósł 19.40zł. Przy okazji na lotnisku spotkaliśmy polską kadrę siatkówki-pewnie jechali na jakiś mecz.Lot do Rzymu odbył się bez przeszkód w dodatku dotarliśmy tam przed czasem. Lotnisko jest duże i można się pogubić ale wszystko jest dobrze oznakowane jak to na lotnisku:)Mieliśmy w planie spróbować jakąś dobrą dobrą włoską kuchnię ale w strefie otwartej nie było nic ciekawego a nie mieliśmy jeszcze kart pokładowych żeby wejść do środka. Skończyło się w McDonaldzie.

Samolot do Szanghaju był dobrze wyposażony (dodatkowe ekrany w każdym zagłówku) dosyć dużo miejsca na nogi i jedzenie pokładowe o dziwo dało się zjeść.W dodatku pan we Włoszech przydzielił nam miejsca przy oknie,tzn. moje:) Obsługa chińskich stewardes też była bardzo dobra więc China Eastern Airlines dały radę.

20140513_222303 (3)

W Shanghaju wylądowalismy planowo,teraz tylko chiński stempel w paszporcie i mamy zgodę na pobyt be wizy do następnego lotu(nie dłużej niż 72h).

Przystanek Shanghai zobaczycie w oddzielnym poście.

Wylot na Bali odbył się z godzinnym opóźnieniem- pewnie z jakiś powodów technicznych-ale minął szybko i po ok.6h lotu byliśmy na miejscu.Trzeba było wykupić wizę wjazdową (30-dniową) za 25$ za osobę i można rozpoczynać wakacje. Hotel Grand Whiz Kuta, który wybraliśmy znajdował się stosunkowo w niewielkiej odległości od lotniska. Szczegóły dotyczące hotelu możecie znaleźć na tripadvisor.com gdzie również można znaleźć moją opinię. Region Kuta wybraliśmy z powodu dużej ilości rozrywki dostępnej w tym miejscu aczkolwiek dla  lubiących ciszę i spokój raczej polecałbym np. północą część wyspy.

Dojazd taksówką kosztował 10$-bynajmniej tyle zaproponowałem.Pewnie udałoby się jeszcze coś wytargować ale akurat miałem tyle pod ręką i po dwóch dniach podróży odpuściłem. Na Bali dominującą i sprawdzoną siecią taksówek jest sieć Blue Bird , wyróżniająca się jak sama nazwa wskazuje niebieskimi taksówkami.

25522631                                                              Jedna z taksówek sieci Blue Bird

Po kilku godzinach czekania na pokój przy hotelowym basenie (zameldowanie mieliśmy od 14:00) nareszcie mogliśmy się rozpakować. Pokój okazał się niezbyt duży ale przytulny i ładnie urządzony.

IMG_2620

Przed nami pierwszy wieczorny wypad na miasto w poszukiwaniu jedzenia:)

IMG_2626

i wszechobecne owoce morza…

IMG_2627

Ostatecznie wylądowaliśmy w Bubba Gump, knajpie której założyciele inspirowali się filmem Forest Gump i przewodnim składnikiem menu są krewetki.

Zamówiłem mały zestawik plus Bintang oczywiście.

IMG_2631

Potem okazało się , że była to najdroższa restauracja z tych w których byliśmy. 70$ za kolację na 2 os to jak na balijskie warunki całkiem sporo. Ale warto tam zjeść!

Do plaży mieliśmy jakieś 15min pieszo, przez zatłoczoną pełną sklepików i restauracji ulicę Jl.Kartika. Po drodze jest duże centrum handlowe Discovery Shopping Mall, które jako nałogowi zakupoholicy codziennie odwiedzaliśmy.

Pierwszy widok na plaży to dwie rzeczy: wielkie fale dla surferów i balijskie modły.

IMG_2654

Religią panującą na Bali jest balinejska odmiana hinduizmu. Liczba dni świątecznych na Bali przekracza 200 w ciągu roku. Widać to na każdym miejscu. Co kilka metrów czy to przy jakimś sklepiku czy straganie stoją małe ołtarzyki na których składane są dary dla Bogów i palą się kadzidełka. Zapach kadzidełek jest wszechobecny.

IMG_2998                                  Wejście do naszego hotelu zdobione tzw. Penjor podczas święta Galungan

Plaża i surferzy na Bali

To , że Bali słynie ze  znakomitych warunków do uprawiania surfingu wiedziałem już wcześniej, ale nauki pływania na desce nigdy nie próbowałem. Na plaży co kilka metrów właściciele leżaków i parasoli oferują także lekcję surfowania w cenie około 20-30$ za godzinę. Oczywiście spróbowaliśmy:)

IMG_2959

IMG_3091

Nawet znaleźliśmy Polski akcent….

IMG_2648

Jak się okazało jeden z Balijczyków miał dziewczynę z Wrocławia:)

IMG_2657                                A to już maniacy z Australii

Jeżeli chodzi o leżaki to jest dość drogo porównując np. z Tajlandią, ale najtaniej udało nam się znaleźć w cenie 10$ za dzień. Na koniec dnia wszyscy schodzili się na plażę podziwiać zachód słońca. Najwięcej było wycieczek szkolnych z islamskiej części Indonezji…

IMG_2673                                Biały, czyli atrakcja turystyczna

IMG_3107                             Koncertowanie przed zachodem słońca to codzienność na plaży Kuta Beach

Dreamland Beach

Jeśli ktoś myśli, że wszędzie na Bali jest jak na rajskiej wyspie, to się myli. Biały piasek i turkusowe morze to rzadkość. Jeśli tego szukacie polecam Kubę:)

Ale są miejsca gdzie jest blisko raju. Jednym z takim miejsc jest Dreamland Beach. Wybraliśmy się tam na cały dzień.

IMG_2718Są tam piękne wysokie klify i niebywałe fale. Na samej górze jest kompleks hotelowy gdzie można wypić piwo i popływać w basenie z widokiem na ocean.

IMG_2729

Potem przyszła pora na typowy azjatycki przysmak czyli kurczak satay…

IMG_2747

Świątynie na Bali

Drugiego dnia postanowiliśmy oczyścić się duchowo i odwiedzić pobliskie miejsca kultu. Wynajęliśmy kierowcę z hotelu i za 40$ woził nas cały dzień.

Na początku Taman Ayun temple (wstęp  15 000 rupii)

IMG_2846

IMG_2847

Po drodze odwiedziliśmy lokalną plantację najdroższej kawy świata. Czyli wydobywanej z odchodów małego zwierzątka o nazwie Luwak. Powiem szczerze, że smakuje jak zwykła zalewajka, chyba że dali nam zwietrzałe ziarna:)

IMG_2858

Kolejną świątynią była Pura Ulun Danu Bratan położona na jeziorze Bratan. Oprócz samej świątyni znajduje się tam także duży park gdzie można pospacerować lub poleżeć na kocyku.

IMG_2902

Na uwieńczenie dnia została Pura Tanah Lot, położona na skale wyłaniającej się z oceanu. Podczas odpływu łatwiej się do niej dostać. My byliśmy właśnie podczas odpływu.

IMG_2931

W wodzie prezentuje się znaczniej lepiej…

Tanah-Lot-Temple-Bali-Bali-Hello-Travel-2

 Zwierzaki baliJskie

Uliczni sprzedawcy oferują szereg wycieczek najczęściej w pakiecie, gdzie można zobaczyć kilka miejsc naraz. Jedną z nich jest Turtle Island, czyli Wyspa Żółwi. Po wcześniejszym snoorkowaniu w oceanie dopłynęliśmy do wyspy, gdzie oprócz żółwi można było podziwiać inne egzotyczne gatunki zwierząt.

Wstęp jest niby darmowy ale tzw. donation trzeba było uiścić:)

IMG_3038                                                Ponad 100-kilowy żółw

IMG_3061                                                Były większe….

IMG_3075

IMG_3081                                                  Gekon…..chyba

Tarasy ryżowe

Będąc na Bali lub w ogóle w Azji obowiązkowym  punktem programu są tarasy ryżowe. Idzie się kilkanaście minut w górę, napotykając po drodze wyłudzaczy pieniędzy. Jeśli chcecie zrobić sobie fotkę w babcią niosącą kosze ze świeżo ściętym ryżem to przygotujcie się na napiwek.

IMG_3157

IMG_3184

W drodze powrotnej wzięliśmy udział w tradycyjnej balijskiej sztuce teatralnej…

no i zdjęcia z aktorami…

IMG_3195

IMG_3196

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy! Na koniec pobytu ufundowaliśmy sobie balijski masaż całego ciała. Cena nie do przebicia, bo 6$ za godzinę.

Żałuję tylko, że nie korzystaliśmy z tego częściej bo masażystki zaczepiały nas codziennie. Pozostało tylko kupić pamiątki i w drogę do domu. Należy przy tym pamiętać o opłacie wyjazdowej płatnej w lokalnej walucie 200 000 IDR czyli w przybliżeniu 20$.

Pewnie tu wrócimy bo surfowanie trzeba doszlifować………:)

Jedna myśl w temacie “Bajeczna Bali

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s